03
W nieudanym usuwaniu danych najciekawsze nie jest to, że się zdarza. Ważne jest, komu się zdarza. Te trzy dokumenty przygotowały instytucje z procedurami kontroli, prawnikami i wszelkimi powodami, by uniknąć błędu.
2005
Raport Calipariego
4 marca 2005 roku amerykańscy żołnierze na punkcie kontrolnym w pobliżu lotniska w Bagdadzie ostrzelali samochód, którym jechała uwolniona włoska dziennikarka Giuliana Sgrena oraz dwóch włoskich oficerów wywiadu. Nicola Calipari, który wynegocjował jej uwolnienie, zginął, osłaniając ją własnym ciałem.
Armia USA przeprowadziła śledztwo i w kwietniu opublikowała jawną wersję raportu w PDF-ie. Zakryto nazwiska żołnierzy, tożsamość drugiego agenta SISMI oraz informacje o ruchach wojsk koalicji.
Po skopiowaniu tekstu z PDF-a i wklejeniu go do edytora wszystko wróciło. Włoscy dziennikarze zauważyli to w ciągu kilku dni. Pentagon wycofał plik. Nieocenzurowana wersja została już skopiowana i krąży do dziś.
2009
Podręcznik procedur kontroli
W grudniu 2009 roku TSA opublikowała na federalnym portalu zamówień wersję podręcznika standardowych procedur zarządzania kontrolą. Fragmenty oznaczone jako Sensitive Security Information zakryto czarnymi prostokątami.
Badacze odzyskali ukryty tekst w ciągu kilku godzin. Zawierał między innymi zwolnienia z kontroli dla części dyplomatów i pracowników wywiadu oraz szczegóły procedur ochrony fizycznej na punktach kontrolnych. Takie informacje działają jako środek bezpieczeństwa tylko wtedy, gdy nie są publiczne.
TSA wszczęła wewnętrzne postępowanie. Kongres zadał pytania. Kopie dokumentu były już wszędzie.
2019
Pismo w sprawie Manaforta
W styczniu 2019 roku prawnicy Paula Manaforta złożyli odpowiedź na zarzut, że złamał ugodę z prokuraturą. Kilka akapitów było zakrytych czarnymi paskami.
Dziennikarze zaznaczyli tekst i go wkleili. Pod paskami znalazło się twierdzenie, że Manafort przekazał Konstantinowi Kilimnikowi dane sondażowe z kampanii 2016 roku, oraz szczegóły ich spotkania w Madrycie. Było to jedno z ważniejszych ujawnień tamtego okresu. Pochodziło z dokumentu, który miał te informacje zataić.
04
Ten sam błąd trzy razy
Między pierwszym a ostatnim przypadkiem minęło czternaście lat. Inne branże, narzędzia i stawki. Mechanizm był za każdym razem ten sam: ktoś narysował nieprzezroczysty kształt na tekście, zamiast go usunąć. Kształt istnieje tylko dla oka.
Dwie rzeczy sprawiają, że ten błąd wciąż wraca.
Przechodzi każdą kontrolę, którą autor wykonuje wzrokiem. Patrzysz na stronę, nie widzisz tekstu, więc uznajesz, że go nie ma. Nie pojawia się błąd ani ostrzeżenie. Na ekranie nie ma też różnicy między prawdziwym usunięciem danych a narysowanym polem. Dokument, który ujawnia dane, wygląda dokładnie tak jak dokument bezpieczny.
Obie operacje są dostępne obok siebie. Prostokąt to ogólne narzędzie do rysowania, które może być nieprzezroczyste. Usuwanie danych to osobna funkcja. Na większości pasków narzędzi dzieli je kilka pikseli, ale tylko jedna nazwa mówi, co stanie się z zawartością pliku.
05
Czego zabrakło w każdym z tych przypadków
Nie lepszych intencji. Innej operacji i jednej kontroli.
Potrzebna operacja to funkcja usuwania danych, która kasuje znaki ze strumienia treści, zamiast rysować na nich kształt. Ma ją każdy poważny program do PDF. Zwykle jest oddzielona od narzędzi rysowania i ostrzega, że zmiany nie da się cofnąć.
Potrzebna kontrola jest prosta: otwórz wyeksportowany plik, zaznacz obszar po usuniętych danych, skopiuj go i wklej do zwykłego tekstu. Jeśli tekst się pojawi, dane nie zostały usunięte. Raport Calipariego, podręcznik TSA i pismo Manaforta nie przeszłyby tego testu w mniej niż minutę, zanim zobaczyłby je ktokolwiek spoza budynku.
To cała lekcja. I irytująco niewiele kosztuje. Sprawdzaj plik, który masz wysłać, nie wersję otwartą w edytorze. Od dwudziestu lat potykają się o to instytucje z większą liczbą procedur niż ty. Rozwiązaniem nadal jest kopiowanie i wklejanie.
Jeśli chcesz technicznych szczegółów, dlaczego tekst przeżywa, są w drugim poradniku.